02/02/2026, 18:32

Strefa Czystego Transportu w Krakowie: 4 mln zł w miesiąc i co to oznacza dla kierowców?

Strefa Czystego Transportu w Krakowie, znak drogowy

Strefa Czystego Transportu w Krakowie: 4 mln zł w miesiąc i co to oznacza dla kierowców?

Strefa Czystego Transportu w Krakowie działa dopiero od początku 2026 roku, a już stała się jednym z najgorętszych tematów w polskiej motoryzacji. Dla wielu kierowców – szczególnie tych dojeżdżających do miasta starszymi autami – SCT to nie tylko ekologiczne hasło, ale bardzo konkretne koszty, ryzyko mandatów i konieczność zmiany codziennych nawyków.


4,1 mln zł wpływów w miesiąc – jak działa SCT w praktyce?

Według danych z krakowskiego magistratu, w pierwszym miesiącu funkcjonowania Strefy Czystego Transportu do budżetu miasta wpłynęło ponad 4,1 mln zł z samych opłat za wjazd. Na tę kwotę złożyły się zarówno opłaty jednorazowe, jak i abonamentowe, naliczane kierowcom pojazdów niespełniających wymaganych norm emisji. W praktyce oznacza to dziesiątki tysięcy transakcji wykonanych przez kierowców, którzy albo sporadycznie wjeżdżają do Krakowa, albo regularnie dojeżdżają do pracy czy klientów.

Sama skala korzystania z systemu robi wrażenie: w ciągu pierwszego miesiąca wykupiono blisko 30 tys. abonamentów oraz niemal 243 tys. opłat godzinowych. Takie liczby jasno pokazują, że SCT nie jest martwym przepisem – to realnie działający system, który codziennie dotyka tysięcy kierowców samochodów osobowych, dostawczych i aut wykorzystywanych w działalności usługowej, w tym w pomocy drogowej i transporcie lawetowym.

Jak kierowcy korzystają z systemu SCT?

Strefa Czystego Transportu to nie tylko szlabany i tablice – jej sercem jest system teleinformatyczny. Internetowy portal SCT zanotował już ponad 1,85 mln sprawdzeń, czy dany pojazd może poruszać się po strefie bez opłat. Kierowcy – zanim wykupią wjazd albo zdecydują się zaryzykować – masowo weryfikują swoje auta po numerze rejestracyjnym lub danych technicznych.

Miasto odnotowało też lawinę wniosków o bezpłatny wjazd dla pojazdów objętych wyjątkami. Pozytywnie rozpatrzono ponad 75 tys. wniosków, z czego ok. 7,7 tys. dotyczyło aut zarejestrowanych za granicą. To ważny sygnał dla firm transportowych, flot, a także służb pomocowych: SCT w Krakowie nie dotyczy wyłącznie ruchu lokalnego – uderza również w kierowców spoza regionu i z innych krajów, którzy do tej pory traktowali Kraków jako standardowy punkt na trasie.

SCT pod ostrzałem – protesty, zniszczone znaki i polityczny koszt

Od samego początku krakowska SCT budzi ogromne emocje. Przeciwnicy podkreślają przede wszystkim ogromny zasięg strefy – jej granicami są odcinki dróg ekspresowych i autostrady pełniące rolę obwodnic (S52, S7 i A4), co w praktyce oznacza objęcie niemal całego miasta. Dla kierowców z gmin ościennych, którzy codziennie dojeżdżają do pracy, szkoły czy klientów, oznacza to regularne koszty, jeśli ich auta nie spełniają wymaganych norm.

W pierwszych dniach obowiązywania SCT dochodziło też do aktów wandalizmu: zniszczono lub skradziono blisko 20 znaków informujących o strefie. ZDMK informuje, że skala takich zdarzeń spada, a obecnie służby interweniują zazwyczaj raz–dwa razy dziennie przy oznakowaniu strefy. Oficjalnie traktuje się to jako incydenty, ale w praktyce to czytelny sygnał frustracji części kierowców.

Nie bez znaczenia jest również wymiar polityczny. Wprowadzenie SCT stało się jednym z głównych powodów rozpoczęcia zbierania podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego i Rady Miasta. Dla kierowców oznacza to jedno: przepisy obowiązują tu i teraz, ale przyszłość strefy może być przedmiotem dalszych sporów i zmian.

 

 Kto wjedzie do SCT za darmo, a kto musi płacić?

Kluczowe pytanie każdego kierowcy brzmi: czy moje auto może wjechać do SCT bez opłat? W Krakowie zasada jest prosta – bezpłatnie poruszają się pojazdy spełniające odpowiednie normy emisji spalin oraz wybrane grupy uprzywilejowane.

Dla aut benzynowych i z instalacją LPG wymagana jest norma co najmniej Euro 4 lub rok produkcji 2005 i nowszy. W przypadku diesli poprzeczka wisi znacznie wyżej: wymagane jest minimum Euro 6 albo rocznik co najmniej 2014 dla samochodów osobowych oraz 2012 dla pojazdów ciężarowych. Dodatkowo, rada miasta zdecydowała, że mieszkańcy Krakowa zachowają prawo do bezpłatnego wjazdu samochodami, które posiadali w momencie wejścia w życie przepisów o SCT – pod warunkiem odpowiedniej rejestracji w systemie.

To, w połączeniu z systemem opłat dla aut niespełniających wymogów, tworzy dwutorową rzeczywistość: część kierowców jeździ po strefie „jak dawniej”, natomiast reszta musi każdą wizytę w mieście przeliczać na godziny i złotówki. Dla flot, firm kurierskich, serwisów mobilnych czy pomocy drogowej oznacza to konieczność twardych kalkulacji kosztów i często – reorganizacji logistyki.

Co to oznacza dla kierowców i klientów pomocy drogowej?

Z perspektywy fanów motoryzacji i osób korzystających z pomocy drogowej SCT w Krakowie zmienia zasady gry na kilku poziomach. Po pierwsze, kierowcy starszych aut spoza miasta muszą liczyć się z tym, że nawet jednorazowy wjazd do strefy – np. w sytuacji awarii czy kolizji – może oznaczać dodatkowy koszt opłaty wjazdowej. Po drugie, firmy świadczące usługi lawetą, holowanie czy mobilną pomoc drogową muszą bardzo dokładnie pilnować statusu swoich pojazdów względem wymogów SCT i brać pod uwagę opłaty przy wycenie usług.

Jeżeli dojdzie do zdarzenia drogowego, awarii czy problemu z uruchomieniem auta na terenie strefy, brak znajomości zasad SCT może wygenerować podwójny problem: techniczny i finansowy. Dlatego z punktu widzenia świadomego kierowcy warto:

  • wiedzieć, czy Twój samochód ma prawo bezpłatnego wjazdu,

  • znać orientacyjne koszty opłat dla aut niespełniających norm,

  • mieć pod ręką kontakt do profesjonalnej pomocy drogowej, która zna lokalne przepisy i potrafi działać sprawnie w ramach SCT.

To właśnie takie sytuacje pokazują, że nowoczesna pomoc drogowa to nie tylko laweta i kable rozruchowe, ale również dobra orientacja w przepisach – tak, aby holowanie, dowóz paliwa czy transport do warsztatu nie generowały dla kierowcy zbędnych kosztów i stresu.



Na koniec warto pamiętać, że w sytuacji awarii, problemów z rozruchem czy konieczności holowania w obrębie krakowskiej SCT najlepiej zdać się na profesjonalistów. Pomoc Drogowa Gruszka działa na terenie całego Krakowa,
Wieliczki i Balic 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu – oferując holowanie, awaryjne odpalanie, zmianę koła, dowóz paliwa oraz pełne wsparcie logistyczne również w warunkach obowiązywania nowych przepisów dotyczących strefy. W nagłych przypadkach wystarczy zadzwonić pod numer 795 971 370 lub skorzystać z formularza na stronie kontaktowej: https://gruszkapomocdrogowa.pl/kontakt – zespół szybko oceni sytuację i zaproponuje najbezpieczniejsze oraz najbardziej opłacalne rozwiązanie dla kierowcy.

Go to top